Dzisiaj mikołajki. Jaka szkoda, że nie możemy spędzić tego dnia razem. Tak po prostu się przytulać i pić wino.
Leżeć i cieszyć się wspólnym wieczorem. dlaczego to jest takie niesprawiedliwe? I aż śmieszne, że jestem żoną i jakikolwiek dzień, który w jakimś sensie jest tym ważnym, musimy a właściwie to trzeba spędzać osobno.
Ile wart jest bez Ciebie? Ile wart jest mój świat?
Jak długo czekać mam na minuty, chwile spędzane razem?
Marzę, moje serce bije szybciej wtedy.
Zaczęłam tracić kontrolę, nie chcę Cię krzywdzić. Ani nas. Nie zasługujemy.
Jaki jest sens bycia razem? hahaha.. nawet razem brzmi tak żałośnie.
Nie chcę, nie chciałam Cię skrzywić.
Nie potrzebuję krzywdy w życiu ani łez.
Chciałabym choć raz złapać Twój wzrok, kiedy tego potrzebuję. Żebyś na mnie popatrzył tak z miłością. Nie tak zwyczajnie jak zawsze.
Po prostu tak czule.
Chcę widzieć jeszcze przez chwilę miłość w Twoich oczach i gestach. Ziarno jej. Niech gryzie.
Wiedziałabym, że warto.
Ale teraz to nie wiem już nic.
Może lepiej byloby.. no wiesz co.
Bo jaki to ma sens? 6 lat wyjętych z życiorysu. I
Tacy są mężczyźni. Okazuje im się miłość, zainteresowanie, pokazuje się to wierszykami, swoją tęsknotę i uczucia. A oni cóż.. w całe 3 sekundy potrafią wszystko zniszczyć. Podane wszystko na tacy, na wyciagnięcie dłoni.
A co znaczy jak ktoś już nie walczy ? Co to do jasnej cholery znaczy ? ja neiw iem.. i chyba nie chcę wiedzieć.
fuck fuck fuxk fuxkffuck fuck fuck ffffffffffffffuuuuuuuuuuuuuuuckkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk